Monday, July 16, 2007

Tylko jedna minuta - "Chyba" - Hey

Rok 1994. Na Trójkowej Liście Przebojów królują „Misie” śpiewane ochrypłym głosem przez Kasię Nosowską. Od 3 lat jestem w Wałbrzychu. Mieszkam na ul. Ogrodowej. Kasetę „Ho” kupuję w sklepie muzycznym na wałbrzyskim rynku (ten sklep to osobna historia do tego bloga). „Chyba” jest 11 utworem na płycie. Trwa niewiele ponad 1 minutę. Sama gitara i głos Nosowskiej. „Podaruj mi coś czego nie zdobędę sama/A wtedy ja szepnę Ci „Możesz mnie dotknąć””. Kiedy słyszysz ten kawałek to czujesz Jej emocje. Jej głos pozwala Ci przez chwilę być w Jej świecie, widzieć obrazy Jej oczami. „Może pozwolę Ci być ze mną budził się/Może powiem Ci jakie lubię wino/Może pozwolę Ci zapalić swieczkę gdy w pewną zimową noc zgaśnie światło”. To już wszystko. Cała piosenka. Trochę ponad minutę, a czujesz się jakbyś był tam z nią, jakbys słyszał jak w świeczce skwierczy ogień i jak za chwilę dopala się ona zostawiając cały pokój w ciemności. „Może powiem Ci jakie lubię wino” – to piękne wyznanie „prawdopoodobnej” miłosci. Kiedy słuchałem tej piosenki po raz pierwszy od razu odczułem niedosyt i puściłem ją od nowa. Później myślałem sobie, że szkoda, że utwór nie jest dłuższy. A jeszcze później doszedłem do wniosku, że wszystko jest w porządku, że właśnie tak ma być, że ta minuta z kawałkiem to właśnie tyle, żeby poczuć chęć puszczenia jej jeszcze raz. Gdyby ta piosenka trwała standardowe 3 czy 4 minuty może i byłaby świetna, ale straciłaby ten swój charakterystyczny urok.
Pod wpływem emocji towarzyszących słuchaniu „Chyba” wysłałem na adres wytwórni plytowej kartkę pocztową adresowaną do Kasi Nosowkiej. Nie pamiętam już co napisałem, ale pewnie było to coś o moim wielkim uwielbieniu do w.w. utworu muzycznego. Nigdy nie dowiedziałem się czy w ogóle Nosowska to przeczytała i czy pomyślała chociaż przez chwilę o jednym miłym chłopcu zafascynowanym krótką piosenką o miłości.

0 Comments:

Post a Comment

Subscribe to Post Comments [Atom]

<< Home